Wyniki wyszukiwania
Od dziecka uwielbiałem meble i zabawy w sklepie meblowym mojego ojca. Już jako 5-latek spędzałem całe godziny u taty w pracy i bawiłem się w sprzedawcę mebli. Pamiętam jak raz odwiedził nasz sklep mężczyzna około 60-tki, który chciał kupić drewniane meble do swojego domu, a tata w tym momencie zajmował się innym klientem, więc postanowiłem, że ja pokażę mu najlepsze meble w sklepie.
Miałem wtedy może z 7 lat, gdy udało mi się po raz pierwszy sprzedać dwa ekskluzywne tapczany. Ten starszy pan pytał mnie jak prawdziwego fachowca, które meble są najlepsze, a ja dumny z siebie jak paw, mówiłem mu wszystko co mi ślina niosła na język. Pamiętam dokładnie, jak powiedziałem mu, że jeśli wstawi sobie taki tapczan do mieszkania to wszystkie dziewczyny będą jego. Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale zadziałało i starszy pan z uśmiechem na ustach stwierdził, że z chęcią sprawdzi, czy rzeczywiście będzie tak, jak mówię. Ojciec był na mnie wściekły, że nie dość, że używam takich tekstów to jeszcze zaczepiam klientów.
Przez wiele lat jednak pomagałem ojcu prowadzić sklep meblowy i nie raz udało mi się sprzedać nawet całe komplety mebli klientom, których powalałem sprytem i ciętą retoryką. Teraz sam prowadzę ten sklep, ponieważ ojciec jest ciężko chory i sam muszę zmagać się z klientami, ale mój syn już podrasta i jeszcze trochę i on także będzie mi pomagał w moim sklepie. Ciekawe, czy tak samo jak ja, będzie robił dobre wrażenie na klientach i uda mu się sprzedać chociażby taborety do salonu, które sprzedają się znakomicie, więc większego problemu z tym mieć nie powinien. Hmm… być może rozpocząłem rodzinny interes i tradycję, z której wszyscy się śmieją, ale być może to właśnie jest to, co w naszej rodzinie pozostanie na zawsze.
Od dziecka uwielbiałem meble i zabawy w sklepie meblowym mojego ojca. Już jako 5-latek spędzałem całe godziny u taty w pracy i bawiłem się w sprzedawcę mebli. Pamiętam jak raz odwiedził nasz sklep mężczyzna około 60-tki, który chciał kupić drewniane meble do swojego domu, a tata w tym momencie zajmował się innym klientem, więc postanowiłem, że ja pokażę mu najlepsze meble w sklepie. Czytaj dalej »
Rodzinne tradycje w sklepie meblowym.
Od dziecka uwielbiałem meble i zabawy w sklepie meblowym mojego ojca. Już jako 5-latek spędzałem całe godziny u taty w pracy i bawiłem się w sprzedawcę mebli. Pamiętam jak raz odwiedził nasz sklep mężczyzna około 60-tki, który chciał kupić drewniane meble do swojego domu, a tata w tym momencie zajmował się innym klientem, więc postanowiłem, że ja pokażę mu najlepsze meble w sklepie. Czytaj dalej »
Rodzinne tradycje w sklepie meblowym.





