Wyniki wyszukiwania



Kuchnia na wakacjach

Środa 28 maj 2008 @ 6:09 po południu

Wakacje to czas, w którym mamy okazję spróbować różnego rodzaju kuchni i przysmaków, których nie kosztujemy na co dzień. Zwykle pierwszym skojarzeniem jeśli chodzi o nowe smaki w kuchni na wakacjach są wyjazdy do innych krajów, takich jak Hiszpania czy Włochy. Ale nawet wybierając noclegi w Polsce możemy spróbować dań, których mimo iż jesteśmy Polakami to nie jemy każdego dnia.

Zaczynając od Tatr to noclegi w górach dają nam okazję do spróbowania bryndzy, bundzu, czy oscypka. W regionalnych restauracjach możemy spróbować także różnego rodzaju dań takich jak np. kotlet studniara, kapusta po góralsku, placek po góralsku, kurak Jagny i mnóstwo innych pysznych dań, których mieszkając np. w Warszawie raczej nie spotkamy.

Wybierając noclegi nad morzem oczywiście spodziewać się możemy pysznych ryb przyrządzanych na tysiące sposobów. Ktoś może pomyśleć, że nawet w górach można sobie kupić rybkę, ale czy będzie ona tak świeża jak nad morzem? Czy w górach zjesz kargulenę czy flądrę w sosie pomidorowym po ustecku? Wątpię.

Nawet regiony takie jak Mazury oferujące noclegi na Mazurach mogą przynieść nam niespotykane kulinarne doznania takie jak np. kiełbasa mazurska, wędzonka mazurska czy grillowana rybka z jeziora. Mazurskie wędlinki to coś wspaniałego. Podobno nawet Francuzi wywożą kilogramami wędzonki mazurskie i kiełbasy z tamtejszych regionów.





Apartamenty, kosmiczne ceny

Środa 16 kwiecień 2008 @ 8:35 po południu

Ceny mieszkań w Warszawie czy Krakowie nikogo już nie szokują, co najwyżej wpędzają w bezdenną otchłań rozpaczy wszystkich, którzy nie zdążyli kupić jeszcze własnego lokum. Ale mieszkanie a apartament to poważna różnica. Urządzone przez czołowych projektantów z najwyższą dbałością o wszelkie możliwe szczegóły, apartamenty w Warszawie potrafią osiągać cenę od 20.000 do 30.000 za metr kwadratowy. W Dzierżoniowie, za tą cenę można kupić pół całego, 50 metrowego mieszkania. Ale jeśli chce się być Warszawiakiem i mieć dostęp do najlepiej płatnych prac, trzeba umieć się poświęcić. Podobne jak w Warszawie ceny osiągane są także w Krakowie i we Wrocławiu. Czytaj dalej »
Apartamenty, kosmiczne ceny





Barcelona: Park labiryntów w Horta

Piątek 11 kwiecień 2008 @ 6:52 po południu

Parque del laberinto de Horta

Park labiryntów znajduje się w północno-wschodniej części Barcelony - Horta-Guinardó - i jest najstarszym zachowanym w mieście parkiem. Dawniej tereny te, położone blisko wzgórz Collserola, wchodziły w posiadanie rodziny Desvalls i do dziś widać tu zarówno osiemnastowieczny, klasyczny styl parkowy, jak i romantyczne wpływy. Obszar parku obejmuje w sumie 55 hektarów, z czego aż osiem zajmują specjalnie zaprojektowane ogrody. Do parku można dojechać samochodem lub dojść na piechotą podążając wzdłuż Passeig dels Castanyers lub Germans Desvalls. Park otoczony jest przez gęsty las typu śródziemnomorskiego.

Projektantem neoklasycznego parku był Joan Antoni Desvalls i d’Ardena (markiz Llupià i Alfarràs), któremu pomagał początkowo włoski architekt - Domenico Bagutti, a następnie Francuz - Jospeh Delvalet. Dziewiętnastowieczny rys park zawdzięcza architektowi krajobrazu, jakim był Elies Rogent, a który wyposażył teren w stylowe ławki, oraz nowe gatunki drzew. Puszczono także strumienie pomiędzy tarasami, które także wtedy nieco przebudowano i odnowiono. Pod koniec XIX w. posiadanie własnego parku lub rozległego ogrodu stało się świadectwem zamożności oraz dobrego smaku. Rodzina Desvalls postarała się zatem o prywatny ogród, który powstał tuż przy pałacu. Z kolei pod koniec XX w. to co kiedyś reprezentowało prywatny majątek, stało się przedmiotem ogólnego zainteresowania. W 1967 roku markizowie przekazali park miastu Barcelona, aby mógł służyć mieszkańcom i przyjezdnym. W 1993 roku pałac Desvalls’ich stał się siedzibą Centrum Formacji Labiryntów (Centro de Formación del Laberinto), gdzie organizowane są spotkania i wykłady dla ogrodników oraz mieści się ważna biblioteka specjalistyczna.

Zaraz przy wejściu do parku uwagę przykuwa klasyczny pałac rodziny Desvalls. Zdobiony orientalnymi elementami arabskimi, utrzymany w stylu neogotyckim, strzeżony był z powstałej tu jeszcze w średniowieczu wieży obronnej - Torre Subirana.

Neoklasyczną część ogrodu podzielono na trzy tarasy. Wejście do labiryntu, stworzonego na najniższym tarasie, dekorują marmurowe posągi mitycznych postaci – Ariadny i Tezeusza (związanych z mitem o labiryncie Minotaura), natomiast w centrum cyprysowej plątaniny alejek znajduje się statua Erosa – greckiego boga miłości. Środkowy taras należy do dwóch małych świątyń, w których znaleźć możemy toskańskie rzeźby Danae’i i Artemisa. Posągi te powstały na kształt włoskich dzieł. Mitologiczne postacie stoją tu wśród antycznej kolumnady. Do trzeciego tarasu prowadzą potężne schody, u stóp których znajdziemy boga wina i zabawy – Dionizosa. Na ostatnim tarasie parku klasycznego znajdziemy pawilon poświęcony Dziewięciu Muzom, które gromadzą się wokół rzeźby przedstawiającej sztukę i naturę. Za nim stworzono rodzaj basenu czy też raczej sadzawki, której strzeże nimfa Egeria.

Ogród romantyczny to sieć połączonych klombów i polan ocienionych ogromnymi drzewami, które tajemniczymi, cichymi ścieżkami prowadza nas do wodospadu. Podczas gdy ogród neoklasyczny miał być urzeczywistnieniem miłości, romantyczna część parku stała się siedzibą melancholii, smutku a nawet śmierci. Istniał tu niegdyś sztuczny, średniowieczny cmentarz, który niestety nie przetrwał do naszych czasów.

Ważną informacją jest, iż wstęp do parku jest płatny przez cały tydzień (studenci, uczniowie i osoby starsze mają zniżki), oprócz niedziel. Ściśle przestrzegana jest także liczba odwiedzających – jednocześnie na terenie parku może znajdować się 750 osób. Warto jednak wstąpić tutaj [,wyrwać się na chwilę z wygodnego hotelu, lub kolejnej restauracji], aby odpocząć i zapomnieć się w spokojnym świecie w samym centrum ruchliwego miasta i życia.

Zwiedzając zabytki Barcelony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Barcelonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Barcelona www.Hotels-Base.com. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.





Puerta de Europa

Piątek 11 kwiecień 2008 @ 6:51 po południu

Brama Europy lub Wieże KIO (Torres KIO)powstały w połowie lat 90’ w wyniku starań Biura Inwestycji Kuwejtu (Kuweit Inevestment Office, stąd nazwa „Wieże KIO”). Autorami projektu są amerykańscy architekci: Philip Johnson i John Burgee. Pierwszy z nich pod koniec lat 80’ otrzymał Złoty Medal Amerykańskiego Instytutu Architektury oraz Nagrodę Pritzkera. Jest także autorem projektu jednego z pierwszych drapaczy chmur, jakie powstały na świecie. Wśród osiągnięć drugiego natomiast, obok prestiżowych nagród (np. Nagroda Raynolda) ważnym osiągnięciem jest tytuł honorowy Uniwersytetu Notre Dame. Zaprojektowane przez ich obiekty możemy znaleźć tak w Ameryce jak i na kontynencie europejskim, a panowie cieszą się ogólnym szacunkiem i podziwem wśród architektów.

„Brama” to dwa imponujące biurowce, sięgające 114 metrów wysokości co daje 26 pięter. Ich konstrukcja jest niezwykła na pewno pod jednym zasadniczym względem – nachylone są one w stosunku do podłoża o 15°, co daje wrażenie jakby skłaniały się ku sobie lub tworzyły niewykończony łuk – stąd skojarzenie z bramą. Budynki znajdują się na Plaza de Castilla, w pobliżu jednej z największych i najpopularniejszych stacji metra i kolei – Chamartin. Na północ ciągnie się Paseo de la Castellana (Aleja Kastylijska) – jedna z największych ulic Madrytu, a niedaleko położony jest także niezwykły „park drapaczy chmur” - Cuatro Torres (hiszp. „Cztery Wieże”). Otoczenie biurowo-wieżowcowe dopełnia także cały kompleks należący do AZCA (Asociación Mixta de Compensación de la Manzana A de la Zona Comercial de la Avenida del Generalísimo – stowarzyszenia reklamowego). Nie tylko zatem prestiżowy hotel Chamartín[, ale także wiele innych, z pewnością tańszych a na pewno równie atrakcyjnych hoteli i kwater turystycznych,] jest powodem częstych wizyt i noclegów turystów właśnie w tej nowoczesnej części miasta.

Pomiędzy wieżami wznosi się pomnik przywódcy prawicowej opozycji z 1936 roku - José Calvo Sotelo, także ekonomisty, doktora praw oraz profesora honorowego Uniwersytetu Centralnego. Pomnik zaprojektował Carlos Ferreira. Monument osiąga imponująca wielkość 4 metrów i 20 centymetrów, a u stóp polityka widnieje inskrypcja: „Hiszpania - Calvo Sotelo’wi” (Espana a Calvo Costelo),

Wieże nazywane są Bramą Hiszpanii I (skierowana jest na „wyjazd” z Madrytu) i II. Na ich dachach znajdują się przestronne lądowiska helikopterowe, które ze względu na swoje przeznaczenie oraz dla lepszego odróżnienia pomalowane zostały na niebiesko (I) i czerwono (II). Wieża lewa posiada logo Caja Madrid (Pudło Madrytu), czyli najstarszego i jednego z najważniejszych banków oszczędnościowych w Madrycie. Natomiast wieża prawa mianuje się logiem Realii – instytucji zajmującej się obrotem nieruchomościami, powstałej w 2000 roku (logo Realii pojawiło się na wieży po 2000 r.).

Z ciekawostek wspomnieć należy, iż ostatnie sceny popularnego hiszpańskiego filmu El dia de la Bestia („Dzień Bestii”) z 1995 roku, kręcone były w – jeszcze wtedy nie ukończonych – piwnicach jednej z wież.

Zwiedzając zabytki Madrytu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Madrycie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Madryt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.





Malá Strana

Wtorek 8 kwiecień 2008 @ 9:24 po południu

Malá Strana to nazwa dzielnicy założonej w 1257 roku jako Nowe Miasto (Nova civitas sub castro Pragensi) przez króla Przemysława Ottokara II, zwanego Wielkim. Początkowo i aż do 1784 roku funkcjonowała ona jako oddzielne państwo, swoją obecną nazwę nosi od XIV wieku. W pierwszych latach swojego istnienia służyła za osadę kolonistów niemieckich. Za czasów króla Karol IV Luksemburskiego Malá Strana przeżywała lata świetności – to on rozbudował miasteczko i otoczył je murem obronnym (tzw. murem głodowym). Niestety, wojny religijne toczone pomiędzy husytami a Luksemburgami w Czechach w latach 1419-1436 oraz liczne pożary trawiły miasto i utrudniały tworzenie nowych budowli. Miało to wpływ na jego późniejsze losy – zamieszkującej Małą Stranę biedoty nie stać było na odbudowy i remonty, więc odsprzedano ziemie artystokratom – chętnym do takich zakupów ze względu na bliskość Hradczan. Sprawiło to, iż dzielnica zyskała charakteru rezydencjalnego. Stała się zresztą pierwociną zjednoczonej Pragi oraz miejscem zamieszkania bogatej magnaterii, m.in. rodów Wallensteinów, Lichtensteinów, Michnów i Nosticów. Pod koniec XVIII wieku bywał tu nawet słynny kompozytor – Wolfgang Amadeusz Mozart.

Wizyta w tej dzielnicy to najlepsza wycieczka dla turystów chcących poznać jak największą ilość zabytków bez konieczności zapuszczania się odległe rejony miasta. Na Małej Stranie roi się od ciekawych obiektów architektonicznych, kościołów, wystaw i galerii, a także knajp, sklepików i restauracji, między którymi można poruszać się tramwajem elektrycznym – to właśnie tu po raz pierwszy w Pradze, około 1890 roku pojawiły się takie pojazdy. Przystankiem tramwajów jest Malostranské náměstí (Rynek Małostrański), do początku XX wieku ozdobiony pomnikiem feldmarszałka Radetzky’ego. Charakterystycznym obiektem w tym miejscu jest osiemnastowieczny kościół św. Mikołaja zbudowany w miejscu rotundy św. Wacława. To nie jedyny obiekt sakralny, wart obejrzenia. Niedaleko znajduje się zbudowany przez niemieckich luteranów, aktualnie należący do karmelitów kościół Panny Marii Zwycięskiej w Pradze. W jego wnętrzu znajdziemy słynną woskową figurkę tzw. Praskiego Dzieciątka Jezus, podarowaną przez szlachciankę Polyksenę z Lobkovic.

Jedną z bardziej znanych i modnych, choć nie najstarszych atrakcji turystycznych jest mniejsza kopia paryskiej Wieży Eiffela, pamiątka po krajowej Wystawie Jubileuszowej na wzgórzu Petřín w 1891 - Petřínská rozhledna. Aktualnie 60-metrowa stalowa wieża używana jest jako punkt obserwacyjny i transmisyjny. Z wysokości 55 metrów czyli 299 schodów rozciąga się widok na całą panoramę Czech. Równie piękne widoki zaobserwujemy z samego wzgórza Petřín – z malowniczymi parkami i obserwatorium astronomicznym.

Parę akapitów wyżej wspomniane zostało, iż Mala Strana stała się dzielnicą arystokratów. Niektórzy z nich, tacy jak Albrecht von Wallenstein, pozostawili po sobie imponujące, pełne przepychu, ale świadczące też o próżności właściciela obiekty. Ów wódz i polityk wymarzył sobie rezydencję godną jego osoby, w efekcie na terenie wykupionych przez niego 25 domów powstał Pałac Waldsteina otoczony ogrodami (Valdštejnská zahrada) ze sztucznymi grotami skalnymi. Aktualnie siedziba czeskiego senatu. W zabytkowych obiektach znajdziemy też siedziby ambasad różnych krajów, m.in. Polski, Stanów Zjednoczonych, Włoch czy Rumunii.

[Zanim zmęczeni wrócimy do jednego z licznych hoteli w okolicy] Na koniec dnia warto zobaczyć jeszcze tzw. Ścianę Johna Lennona, miejsce popisów grafficiarzy i spotkań fanów legendarnego Beatlesa.

Pewnym jest, że nie można nie odwiedzić dzielnicy Malá Strana będąc w Czechach. W końcu to miejsce funkcjonujące jako „Czechy w pigułce”.

Zwiedzając zabytki Pragi warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Pradze oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Praga www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.





«« poprzedni artykul