Wyniki wyszukiwania



Nowa moda na mieszkania wykończone w Warszawie

Wtorek 1 lipiec 2008 @ 4:49 po południu

Koniec z kupnem gołych czterech ścian i kawałka dachu za wielkie pieniądze! Klienci stali się wybredni i nie chcą już mieszkań w tzw. standardzie deweloperskim. Znacznie bardziej wolą kupować, gotowe, wykończone mieszkanie, w  którym będą mogli od razu zamieszkać.

Trend ten dostrzegli deweloperzy warszawscy (i inwestujący w Warszawie, np. Budizol S.A. - Mieszkania Warszawa), którzy mieszkania zaczęli sprzedawać już w pełni wykończone. Na razie tego typu mieszkania Warszawa oferuje w ograniczonej ilości, niemniej jednak z czasem prawdopodobnie ten trend nieco się powiększy. Wpływ na to ma głównie fakt iż rynek nieruchomości znów zaczyna powolutku wracać w ręce klientów. To deweloperzy muszą starać się zachęcić klientów do kupna. Klienci zaś nie muszą już brać czegokolwiek.

Wykończone mieszkania Warszawa oferuje w dwóch rodzajach. Albo cały bloczek sprzedawany jest w formie wykończonej, albo też kilka mieszkań deweloper oddaje w stanie wykończonym nieco później niż mieszkania w standardzie deweloperskim. Dzięki temu, nowi lokatorzy, wprowadzając się do wykończonego mieszkania, nie są narażeni na odgłosy remontu wynikające z urządzania mieszkań przez sąsiadów. Wprawdzie wykończone mieszkania nieco odbarczają klientów od możliwości samodzielnego zaprojektowania wystroju, jednak w dzisiejszym zapracowanym świecie nie każdy ma ochotę na zabawę w dekoratora wnętrz. W pełni wykończone mieszkania Warszawa oferuje w cenie od 14 do 20 tyś zł za m2.





Barcelona: Park labiryntów w Horta

Piątek 11 kwiecień 2008 @ 6:52 po południu

Parque del laberinto de Horta

Park labiryntów znajduje się w północno-wschodniej części Barcelony - Horta-Guinardó - i jest najstarszym zachowanym w mieście parkiem. Dawniej tereny te, położone blisko wzgórz Collserola, wchodziły w posiadanie rodziny Desvalls i do dziś widać tu zarówno osiemnastowieczny, klasyczny styl parkowy, jak i romantyczne wpływy. Obszar parku obejmuje w sumie 55 hektarów, z czego aż osiem zajmują specjalnie zaprojektowane ogrody. Do parku można dojechać samochodem lub dojść na piechotą podążając wzdłuż Passeig dels Castanyers lub Germans Desvalls. Park otoczony jest przez gęsty las typu śródziemnomorskiego.

Projektantem neoklasycznego parku był Joan Antoni Desvalls i d’Ardena (markiz Llupià i Alfarràs), któremu pomagał początkowo włoski architekt - Domenico Bagutti, a następnie Francuz - Jospeh Delvalet. Dziewiętnastowieczny rys park zawdzięcza architektowi krajobrazu, jakim był Elies Rogent, a który wyposażył teren w stylowe ławki, oraz nowe gatunki drzew. Puszczono także strumienie pomiędzy tarasami, które także wtedy nieco przebudowano i odnowiono. Pod koniec XIX w. posiadanie własnego parku lub rozległego ogrodu stało się świadectwem zamożności oraz dobrego smaku. Rodzina Desvalls postarała się zatem o prywatny ogród, który powstał tuż przy pałacu. Z kolei pod koniec XX w. to co kiedyś reprezentowało prywatny majątek, stało się przedmiotem ogólnego zainteresowania. W 1967 roku markizowie przekazali park miastu Barcelona, aby mógł służyć mieszkańcom i przyjezdnym. W 1993 roku pałac Desvalls’ich stał się siedzibą Centrum Formacji Labiryntów (Centro de Formación del Laberinto), gdzie organizowane są spotkania i wykłady dla ogrodników oraz mieści się ważna biblioteka specjalistyczna.

Zaraz przy wejściu do parku uwagę przykuwa klasyczny pałac rodziny Desvalls. Zdobiony orientalnymi elementami arabskimi, utrzymany w stylu neogotyckim, strzeżony był z powstałej tu jeszcze w średniowieczu wieży obronnej - Torre Subirana.

Neoklasyczną część ogrodu podzielono na trzy tarasy. Wejście do labiryntu, stworzonego na najniższym tarasie, dekorują marmurowe posągi mitycznych postaci – Ariadny i Tezeusza (związanych z mitem o labiryncie Minotaura), natomiast w centrum cyprysowej plątaniny alejek znajduje się statua Erosa – greckiego boga miłości. Środkowy taras należy do dwóch małych świątyń, w których znaleźć możemy toskańskie rzeźby Danae’i i Artemisa. Posągi te powstały na kształt włoskich dzieł. Mitologiczne postacie stoją tu wśród antycznej kolumnady. Do trzeciego tarasu prowadzą potężne schody, u stóp których znajdziemy boga wina i zabawy – Dionizosa. Na ostatnim tarasie parku klasycznego znajdziemy pawilon poświęcony Dziewięciu Muzom, które gromadzą się wokół rzeźby przedstawiającej sztukę i naturę. Za nim stworzono rodzaj basenu czy też raczej sadzawki, której strzeże nimfa Egeria.

Ogród romantyczny to sieć połączonych klombów i polan ocienionych ogromnymi drzewami, które tajemniczymi, cichymi ścieżkami prowadza nas do wodospadu. Podczas gdy ogród neoklasyczny miał być urzeczywistnieniem miłości, romantyczna część parku stała się siedzibą melancholii, smutku a nawet śmierci. Istniał tu niegdyś sztuczny, średniowieczny cmentarz, który niestety nie przetrwał do naszych czasów.

Ważną informacją jest, iż wstęp do parku jest płatny przez cały tydzień (studenci, uczniowie i osoby starsze mają zniżki), oprócz niedziel. Ściśle przestrzegana jest także liczba odwiedzających – jednocześnie na terenie parku może znajdować się 750 osób. Warto jednak wstąpić tutaj [,wyrwać się na chwilę z wygodnego hotelu, lub kolejnej restauracji], aby odpocząć i zapomnieć się w spokojnym świecie w samym centrum ruchliwego miasta i życia.

Zwiedzając zabytki Barcelony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Barcelonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Barcelona www.Hotels-Base.com. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.





Barcelona: Pałac Güell

Wtorek 8 kwiecień 2008 @ 9:17 po południu

Dziewiętnastowieczny pałac powstał na zlecenie oraz użytek hrabiego Eusebi Güell i Bacigalupi. Magnat ten był znaczącym katalońskim politykiem, hrabią okręgu Güell, a także przemysłowcem tekstylnym i wiernym protektorem architekta Antoni’ego Gaudí (późniejszego konstruktora słynnej Sagrada Família). Panowie odkryli w sobie bratnie dusze w czasach, kiedy Gaudí nie cieszył się specjalną popularnością, a jego projekty architektoniczne były wręcz z odrazą odrzucane. Prawdę mówiąc – sam Eusebi nie pałał zachwytem do twórczych działań swego podopiecznego, jednakowoż powierzył mu zaprojektowanie „mini-miasta” w Güell, chcąc stworzyć tam godny i reprezentacyjny zakątek dla własnej rodziny. Plany nie do końca powiodły się – w ramach projektu powstał Pałac i Kościół oraz pomniejsze budynki, natomiast cały teren rodzina hrabiowska oddała w 1923 r. pod zarząd władz miasta Barcelona, jako Park Güell.

Budowa rozpoczęła się około roku 1886, natomiast ostatnie prace dekoracyjne trwały tu nawet do 1889 roku. Sama rodzina Güell zamieszkiwała Pałac od 1888 roku, kiedy to niektóre z imprez Światowej Wystawy w Barcelonie przeniosły się na tutejsze salony. Od 1910 roku, nawet kiedy Pałac znajdował się już na terenie Parku i pod opieką kulturalną Barcelony, zamieszkiwała tu córka hrabiego - Mercé Güell. Ostatecznie magnacka rodzina opuściła swoją historyczną siedzibę w 1945 roku - Diputació de Barcelona (okręgowe władze Barcelony) ostatecznie odkupiło wszystkie budynki oraz ziemię, tworząc w Pałacu Muzeum Sztuki Scenicznej. Od roku 1974 rozpoczęto regularną i dokładną restaurację budynku. Początkowo do zwiedzania udostępniono pokoje pierwszego piętra, stopniowo prace konserwatorskie sięgnęły nawet dachu i słynnych, zdobionych kominów. Ze względu na sporą liczbę pracujących nad wyglądem Pałacu artystów i architektów, pierwotny wygląd hrabiowskiej siedziby nieco się zatarł. W 1986 roku Palau Güell został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Pomimo surowego w wyglądzie materiału budowlanego, Gaudí uzyskał w budowli lekkość i koronkowe piękno, zdobiąc kamienny budynek marmurowymi ornamentami, projektując delikatne, lekkie meble oraz dbając o liczne artystyczne dodatki. Wejściowe, potężne podwójne drzwi wykute zostały w szarym kamieniu pochodzącym z prywatnych kamieniołomów hrabiego w Garraf, na ich łukowych zwieńczeniach, wśród misternej ornamentalnej koronki z żelaza, widnieją inicjały właściciela („E.G.”) oraz (po środku) – herb Katalonii. Wielkość drzwi nie jest przypadkowa – miały one konkretne zdanie: odwiedzający Pałac goście mogli wjechać na dziedziniec bez konieczności wysiadania ze swoich powozów lub zsiadania z koni. W piwnicach znajdowały się także specjalnie przygotowane stajnie oraz rodzaj „parkingu” dla wszelakich środków transportu przyjezdnych. Przy tylnej fasadzie uwagę przykuwają wykusze osłonięte drewnianymi żaluzjami, ceramiczne ozdoby, oraz balkon z piękną pergolą na drugim piętrze.

W pomieszczeniach zachowana została równowaga pomiędzy szlacheckim przepychem, odzwierciedlającym pochodzenie oraz pozycję rodziny, a delikatną elegancją. Ozdoby oraz wykwintne wyposażenie pokojów nie przesłaniają najważniejszego aspektu – roli światła, które nadawać miało konkretny charakter całemu Pałacowi. Najciekawszym zdaje się być centralny salon – zwieńczony kopułą (dzięki której dach tworzy kształt stożka), z kolistymi ornamentami sufitu daje wrażenie niezwykłego planetarium. Znajduje się tu także mała kapliczka wbudowana w ścianę. Cały budynek oraz jego pomieszczenia ogniskują się wokół tego unikatowego pokoju.

Nie sposób nie zajrzeć także na dach Pałacu. Nawet ten element bowiem nie został pominięty w twórczym i artystycznym dekorowaniu budynku. Znajdujące się tu kominy oraz otwory wentylacyjne stały się małymi arcydziełami, nie tylko koniecznymi elementami architektonicznymi. Zdobione kolorowymi mozaikami, modernistycznymi płaskorzeźbami, kubistycznymi wzorami, kształtem przypominające małe jodły – stały się jednymi z bardziej charakterystycznych cech posiadłości hrabiego, oraz przedmiotem dumy samego Gaudí’ego.

Obecnie Pałac znajduje się przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic Barcelony - Carrer Nou de la Rambla – niedaleko portu [oraz licznych hoteli i kwater turystycznych czy restauracji i kawiarni]. Niestety od roku 2005 zamknięty jest dla zwiedzających, a prace wciąż przedłużają się. Ponowne otwarcie dla turystów planuje się na rok 2009.

Zwiedzając zabytki Barcelony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Barcelonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Barcelona www.Hotels-Base.com. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.





Lizbona: Kościół św. Rocha (Igreja de São Roque)

Wtorek 8 kwiecień 2008 @ 9:17 po południu

Przy swoim powstaniu usytuowany poza granicami miasta, dziś znajdujący się w obrębie jednej z najbardziej ulubionych dzielnic – Bairro Alto (przy ulicy Largo Trindade Coelho) – Kościół pod wezwaniem św. Rocha stanowi jeden z podstawowych punktów turystycznych Lizbony.

Początkowo powstała jedynie skromna kaplica (w latach 1506 – 1515, z polecenia króla Jana III), której patron – św. Roch – miał chronić ludność miasta przed szerzącą się dżumą. Logiczne było zatem położenie tej małej wówczas świątyni – poza murami miasta, gdzie chowano także zmarłych na tę okrutną chorobę. Wierzono przy tym, że św. Roch zatrzyma zarazę w tym jednym miejscu i nie dopuści do jej rozprzestrzeniania się.

W 1525 r. Zawiązało się tutaj zgromadzenie braci św. Rocha, a w piętnaście lat później do Portugalii przybyli pierwsi misjonarze Zgromadzenia Jezusowego (czyli Jezuici). W Lizbonie obrali sobie za siedzibę właśnie tę wyizolowaną kaplicę, w niedługim czasie znacznie ją rozbudowując. Obecny kształt i wygląd kościoła ustalił się pomiędzy rokiem 1565 a 1587, choć zdobnictwo wciąż się zmieniało: przeszło ono od stylu manierystycznego, przez bogaty – barokowy, aż po rokoko (zwraca uwagę zwłaszcza bogato zdobiona kaplica Jana Chrzciciela, z czasów króla Jana V, została tu przeniesiona w połowie XVIII w.). Czasy jezuickie skończyły się z chwilą wysiedlenia ich z Portugalii przez Markiza Pombal, który – po wielkim trzęsieniu ziemi w 1755 r. – kierował gruntowną restauracją miasta. Na miejsce jezuitów sprowadził portugalski Bractwo Miłosierdzia (Irmandade da Misericórida).

Architektura kościoła jest dość prosta. Budowla jest jednonawowa, posiada jedną większą kaplicę główną oraz osiem mniejszych – wzdłuż nawy. Nad budową, oraz ciągłą przebudową i zmianami, czuwali architekci oraz zaufani artyści królewscy z wielu krajów. Widać tu zatem wpływy włoskiej i iberyjskie, a sama budowla służyła potem jako prototyp i wzór dla świątyń jezuickich w portugalskich koloniach Brazylii czy Azji.

Wystrój oraz zdobnictwo także wskazuje na wiele wpływów jak i stylów (manieryzm, barok, rokoko). Dominuje portugalski manieryzm oraz elementy drewniane. W głównym ołtarzu znajdziemy figury trzech najważniejszych świętych jezuickich: Ignacy Loyola, Franciszek Ksawery, Franciszek Borgia i Alojzy Gonzaga. Najlepszym przykładem przepychu barokowego są dwie boczne kaplice: Nossa Senhora da Piedade (Matki Boskiej Piety) i Santíssimo (Najświętszego). Słynna kaplica św. Jana Chrzciciela prezentuje zaś bogato zdobione, kapiące złotem rokoko.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Lizbona www.Hotels-Base.com. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.





Lizbona: Bairro Alto i Estrela

Wtorek 8 kwiecień 2008 @ 9:16 po południu

Nazywane bohemiańskim sercem Lizbony, jej nocną twarzą, jej tętniącą muzyką, poezją i tajemnicą osobowością. Bairro Alto porównywane jest w swej funkcji i popularności do paryskiego Champs Elysees, nowojorskiej 5th Avenue, czy Oxford Street w Londynie. W dzień – ospałe i ciche, w nocy – rozwija swoje skrzydła nie szczędząc atrakcji i wdzięków.

Bairro Alto to z portugalskiego „Wysoka Dzielnica” (część), nazwę tą uzyskała dzięki swemu położeniu na szczycie wzgórza, skąd rozciąga się przepiękny widok na Lizbonę i okolice. Warto spędzić w tym zaczarowanym miejscu chociaż kilka dni. Hotele w Bairro Alto oferują noclegi za rozsądną cenę Powstanie tej (obecnie) dzielnicy miasta datuje się na wiek XVI, kiedy mieszkać tu miała bogata elita i zamożni urzędnicy. Podupadła ona w XIX w., by po stosunkowo niedługim czasie znów dźwignąć się na wyżyny elegancji i uroku.

Jedna z części „Wysokiej Dzielnicy” – Chiado – omal nie została doszczętnie zniszczona w wielkim pożarze, jaki miał tu miejsce w 1988 r. Chiado udało się nie tylko uratować od płomieni, ale także pięknie odremontować i unowocześnić, a powstała jeszcze w 1920 r. „Brasileira Café” na Lago do Chiado do dziś stanowi dom dla intelektualnej elity, która mieszka i pracuje w Biarro Alto. Chiado jest dziś jedną z bardziej prestiżowych części miasta, pełną teatrów, księgarni, kawiarni w stylu retro, sklepów z nowoczesną biżuterią, a ulice nazwane tu zostały nazwiskami międzynarodowych osobistości.

Na zachód rozciąga się inna część, zaliczana czasami również do okręgu Bairro Alto – Estrela. Jej centralnym punktem jest ogromna bazylika z imponującą kopułą. Znajduje się tu także krajowy parlament (w neoklasycznym budynku pałacu Sao Bento), a bardziej na zachód rozciąga się bogata Lapa – dzielnica dyplomatów, z ogromnymi budynkami ambasad i starymi dworami. Tutaj znajdziemy także Muzeum Sztuki Starożytnej, które uznawane jest za jedną z największych atrakcji Lizbony.

Na samym szczycie wzgórza rozciąga się Principe Real, znane tak ze swoich antykwariatów na Rua Dom Pedro V i Rua da Escola Politecnica, jak i…. klubów i barów dla homoseksualistów (do tej części Bairro Alto już dawno przyklejono etykietkę „gejowskiej dzielnicy”). Od tutejszych ogrodów aż do rzeki w XIX w. wybudowane zostały piękne domy mieszczańskie (Rua de São Maral). Znaleźć możemy tu także ciche i urocze miejsca, jak zaciszne Praia das Flores.

Najważniejszymi, a co za tym idzie – najczęściej odwiedzanymi, uliczkami Bairro Alto są: Rua do Norte, Rua da Atalaia oraz Rua do Diário de Noticias. Z tej ostatniej możemy się dostać na piękny taras ogrodowy - Miradouro de Sao Pedro de Alcântara. Prowadzi ona także do dwóch ważnych kościołów: św. Rocha (z imponującymi wnętrzami) i gotyckich ruin klasztoru Karmelitów. Warto też wspomnieć że Bairro Alto, Chiado, Lapa i Estrela są dzielnicami raczej dla spacerowiczów, zresztą spokojna wycieczka p tych brukowanych uliczkach na pewno więcej powie niż szybki przejazd samochodem. Pomiędzy dzielnicami można już spokojnie poruszać się zmotoryzowanie.

Pomimo pożaru z 1988 r., który pochłonął większość Wysokiej Dzielnicy, miejsce stanowi to nadal jedno z bardziej lubianych w Lizbonie. Dzięki renowacji po kataklizmie, łączy ono w sobie obecnie stare z nowym, a o wpływie na literatów przypominają wznoszące się tu pomniki takich pisarzy, jak Fernando Pessoa, Luis de Camáes czy Eça de Queiroz.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Lizbona www.Hotels-Base.com. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.





«« poprzedni artykul