Ostatni rok był bardzo korzystny dla wielbicieli motoryzacji. Nie dość, że nasz rodak – Robert Kubica doskonale radził sobie podczas całego sezonu wyścigów Formuły 1, to jeszcze Krzysztof Hołowczyc zajął bardzo wysokie miejsce w rajdzie Paryż – Dakar.
Takie sensacje doskonale wpływają na zainteresowanie się polaków motoryzacją. Po sukcesach naszych rodaków, motoryzacja stała się pasją wielu chłopców niekiedy nawet dziewczynek. Wróży to prawdziwy wsyp młodych, zdolnych kierowców za kilka, kilkanaście lat. I bardzo dobrze! Młode talenty należy doskonali i ukierunkowywać od najmłodszych lat, bo tylko w ten sposób jest szansa na osiągnięcie przez nie sukcesu w przyszłości.
Niestety problemem w naszym kraju są jak zwykle pieniądze, które w sportach motorowych odrywają bardzo ważną role. O ile np. do trenowania piłki nożnej na poziomie amatorskim wystarczy dowolne boisko i jedna piłka na dwudziestu chłopców, o tyle trening na „mistrza” kierownicy wymaga bardzo wielu środków i czasu, a na to niestety nie ma pieniędzy.
Zostaje mieć nadzieję, że duże koncerny produkujące samochody lub produkty związane z motoryzacją zainteresują się młodymi talentami i zaczną w nie inwestować. Na pewno warto, bo zaprocentuje to w przyszłości.





